urlop

Nie pamiętam, jak dawno temu udało mi się tak naprawdę odpocząć. Po prostu zawsze „coś”. Dlatego kiedy wczoraj wróciłam o 21 do domu, zamknęłam za sobą drzwi, otworzyłam wino i postanowiłam, że przynajmniej jeden dzień niezmąconego niczym odpoczynku mi się należy.


  • Share post

9 comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *