Read more

Kazimierz Dolny i Nałęczów

Pod koniec wakacji, wylądowaliśmy z moim chłopakiem w Krakowie i jak zawsze w tym mieście, spędziliśmy miły weekend. To jest miejsce, w którym zawsze jest coś do odkrycia, czas płynie trochę mniej śpiesznie, a ludzie wydają mi się bardziej wyluzowani. Ciężko było wyjeżdżać, poszliśmy więc na leniwe śniadanie i przy bajglach w Wesołej (polecam szczerze)…

Read more

Bieszczady

To nie jest relacja, bo pobyt w tym niesamowitym miejscu na krańcu Polski, to już zakurzone wspomnienie. Weekend majowy wydaje mi się teraz odległy o lata świetlne, ale właśnie dlatego w pewien letni wieczór wzięło mnie na rozmyślanie o połoninach. Odświeżałam więc pamięć i swoje zdjęcia. Bieszczady od dziecka kojarzą mi się z zatrzymanym i…

WHO

Strasznie jestem już zmęczona, ale i podekscytowana tym, że oto nareszcie jest MÓJ BLOG. Na własnej, wymarzonej domenie. Stronę czeka jeszcze kilka szlifów, ale już jest… CO ZA ULGA! Zapraszam do zaglądania na annadid.it I do rzucenia okiem na infografikę, którą realizowałam w pracowni tejże pod okiem Agaty Kulczyk. Pamiętacie z dzieciństwa łamigłówki, w których…

Read more

Rzez

Ten rok to niekończąca się sesja. Już widać jej koniec, już niewiele projektów zostało do oddania, ale dzisiaj ten, z którego już otrzymałam zaliczenie. Plakat wykonany w Pracowni plakatu i ilustracji wydawniczej prof. Mirosława Adamczyka. Tematem był dowolny z filmów Romana Polańskiego, a że „Rzeź” należy do skromnego grona filmów, które oglądałam wielokrotnie, to wybór…

Read more

Głowa, jak…

Plakat wykonany w pracowni Podstaw typografii u dr M.Markowskiego, jest odpowiedzią na zadane mi przysłowie, które to usłyszałam pierwszy raz w życiu… „Głowa jak u śledzia, nogi jak u niedźwiedzia”. Wyszło na tyle abstrakcyjnie, że mój chłopak nie może doczekać się powieszenia tej pracy w mieszkaniu 🙂  

Read more

January

  Nigdy nie podejrzewałabym, że koniec i początek roku mogą przynieść tyle dobrego. Dużo podróży, których nigdy nie zapomnę, miejsc, które cieszyły oczy i spokoju, którego sobie i innym życzę w 2016. Na dysku nadal wygrzewają się fotografie z jesieni stulecia w Krakowie, ale tymczasem bardziej odpowiedni, zimowy Karpacz, Teplice nad Metuji czy Biedrusko. Pisząc…

Showing all 6 posts