Przygody Piotrusia Pana

Sesja się skończyła – odetchnęłam z ulgą. Oczywiście w jej trakcie byłam zainteresowana 15 serialami, 6 filmami, odłożyłam kilka spotkań i nowych rzeczy, które chciałabym robić, ale jak przyszło co do czego, to nadrobiłam jedynie 1 film i rozpoczęłam naukę kaligrafii. O tym może jednak kiedy indziej, jak już będzie się czym chwalić. Co do „La La Land” to 7/10.

skrzyd

Na mojej długiej liście „życie po sesji” znalazła się też aktualizacja bloga. Choćby dlatego, że wyrwawszy się na jeden wernisaż znajomej usłyszałam: „zaglądam czasami na Twojego bloga” i aż głupio mi się zrobiło, że jest to zaglądanie bezcelowe. Materiału mam teraz dostatek, więc kajam się i… nie wiem od czego zacząć.

Na pierwszy ogień rzucam więc projekt okładki akwarelowej, bo jest to praca, do której jak rzadko nie mogę się przyczepić. Pewnie dlatego, że nawiązuje do Art deco, które uwielbiam, a które swoją popularność zyskało w podobnych latach, co „Przygody Piotrusia Pana” J.M. Barriego.

graficzny.com.pl

Okładka postała w Pracowni plakatu i ilustracji wydawniczej pod okiem profesora Mirosława Adamczyka.
To Wy też popatrzcie i do zobaczenia niedługo.
graficzny.com.pl

graficzny.com.pl

graficzny.com.pl

tyl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Post Navigation